- Twoja te¿, prawda?

- Nie... po prostu musiałam... Stęskniłam się za wami.
- Dlatego - rzucił zniechęcony. - Dlatego że wiedziałem, jak na to zareagujesz.
Bardzo chciała wszystko wyznać. Ufała mu, a jednak obawiała się reakcji na wieść o tym, kim jest naprawdę. Nie chciała zniszczyć ich miłości. Obawiała się, że nie zniesie odrzucenia z jego strony. Poza tym prawda mogła okazać się niebezpieczna. Stanowiła zagrożenie dla życia Bryce'a.
Jechał w kierunku warsztatów naprawczych Service Indu-
francusku.
W tym momencie drzwi otworzyły się gwałtownie, do klasy wpadła Jane Hantfeld,
pominąć któryś etap i wcześniej doprowadzić sprawę do końca, ale zdecydowanie odpędził od
- Tak. Wszystko bym dla niego zrobiła.
- Więc po co pani przyszła? - szepnął.
Dziewczyna zwana Missy parsknęła śmiechem.
Znowu się zawahała.
Dziewczynka pokręciła głową. Bała się tak bardzo, że nie była w stanie ruszyć się z miejsca.
guwernantką nie wzbudziłby entuzjazmu u młodych dam i ich matek.
Dostrzegłszy cień nadziei na twarzy przyjaciela, poczuł żal, że Alexandra ma o wiele


Kiedy Katrina weszła do środka, Shelby zamknęła za sobą drzwi i oparła się o szyby, po czym spojrzała jej prosto

daży nowych, dzięki temu, że stare się zepsują.
wymachując plikiem kartek. Połowa z nich uciekła mu z rąk i pofrunęła przez ogród niczym
- Nocne łowy - odparła.

Dopiero po chwili sobie przypomniał. Potrząsnął głową, nie wierząc własnym oczom.

odgarnał włosy z twarzy.
- Do diabła, Paterno, co ty wyprawiasz?
razy. I jeszcze cos... jakis przebłysk... Nagle zobaczyła siebie

- Przepraszam.

- Tylenol?
Porozmawiam z Paterno i postaram sie, ¿eby w naszej
najmniejszego zamiaru wracac do swojego zawodu.